
Pewnego razu Fianna polowała w hrabstwie Kerry. Gdy odpoczywali, nagle usłyszeli odgłos kopyt. Spojrzeli w tamtym kierunku i ujrzeli piękną jasnowłosą kobietę jadącą na grzbiecie niezwykłego białego rumaka. Dziewczyna zatrzymała się przy Fiannie. Oznajmiła, że nazywa się Niamh (czyt. niw) o Złotych Włosach i jest córką władcy Tir na nOg, czyli Krainy Wiecznej Młodości. Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Krainie Wiecznej Młodości, to jest to takie miejsce, w którym, jak sama nazwa mówi, jest się wiecznie młodym. Ale również szczęśliwym i zdrowym. To dlaczego Niamh opuściła tak cudowną krainę? Okazało się, że z miłości. Otóż zakochała się w Oisinie, synu Fionna i zapragnęła, aby został jej mężem. Oisin ledwie na nią spojrzał i zapałał do niej miłością. Fionn zrozumiał, że jeżeli Oisin uda się do Tir na nOg, to już więcej go nie zobaczy, ale nie sprzeciwił się tej miłości i pozwolił mu odejść. Oisin wskoczył na konia Niamh i udał się z nią w podróż. Najpierw jechali po lądzie na zachód, a potem ku zdumieniu Oisina, rumak pobiegł przez morze po falach. W końcu dotarli na miejsce. Tir na nOg okazała się przepiękną krainą, a jej mieszkańcy zgotowali Oisinowi gorące powitanie. Sam Król wyprawił na jego cześć powitalną ucztę. Wkrótce Niamh i Oisin wzięli ślub. Oisin był tu bardzo szczęśliwy, ale gdy minęły 3 lata bardzo zatęsknił za swoim ojcem. Powiedział Niamh, że chciałby odwiedzić Irlandię. Niamh prosiła go, aby nie jechał, ale widziała, że będzie nieszczęśliwy, jeśli tego nie uczyni. Dała mu magicznego konia i wyjaśniła którędy ma jechać. Na koniec ostrzegła go, że nie może zejść z konia, bo jeżeli tylko dotknie ziemi, to już nigdy nie wróci do Krainy Wiecznej Młodości. Oisin pożegnał swoją piękną żonę. Obiecał pamiętać o przestrodze i niedługo wrócić. Pokonał morze i dotarł do Irlandii. Ale nigdzie nie mógł znaleźć Fianny i Fionna. Także miejsca, które znał, wyglądały zupełnie inaczej. Nagle dostrzegł kilku mężczyzn, którzy usiłowali przesunąć wielki kamień. Zaoferował im swoją pomoc, jednocześnie pamiętając, że nie może dotknąć ziemi. Tak ustawił się w siodle, żeby dźwignąć kamień nie schodząc z konia. Niestety w pewnym momencie pękł pasek w siodle i Oisin spadł na ziemię. Momentalnie poczuł, że coś dziwnego dzieje się z jego ciałem. Gdy dotknął ziemi, skurczył się i bardzo zestarzał. Okazało się, że 3 lata w Krainie Wiecznej Młodości, to 300 lat w Irlandii. Dlatego nie znalazł śladów swojego życia przed poślubieniem Niamh ani nie spotkał swoich towarzyszy. Jego koń uciekł, a Oisin stał się zbyt stary i słaby, aby wrócić do Tir na nOg. Ludzie, którym chciał pomóc, zabrali go do świętego Patryka, który właśnie wtedy żył w Irlandii. Oisin przez resztę swojego krótkiego życia opowiedział świętemu Patrykowi o Fiannie, swoim ojcu Fionnie i tamtych czasach. Dzięki temu przetrwała pamięć o tych wielkich wojownikach.
